Nazwa statku wszędzie
Sala Konferencyjna Poznań |mazury hotel |Kredyty gotówkowe„Nazwa statku wszędzie starannie zamalowana, chodzi o zachowanie tajemnicy wojskowej. Pomimo to w jakimś pokładowym zakamarku natknę się nieco później na zapomniane koło ratunkowe z na wpół zatartym napisem „Strathaird".
Zajmuję ze Śląskim wspólną kabinę na najwyższym pokładzie pasażerskim. Przy każdej koi pas ratunkowy z przymocowaną lampką, która automatycznie zapłonie czerwonym światłem po zetknięciu z morską wodą. Ma to ułatwić ratownikom
w razie potrzeby zlokalizowanie i podjęcie rozbitka unoszonego przez fale. W specjalnej kieszonce hermetycznie zamknięta puszka ze wzmacniającą odżywką. Pasy te, jak poucza przypięta do nich instrukcja, trzeba bezwzględnie nosić zawsze przy sobie, nawet wtedy gdy idzie się tylko z wizytą do sąsiedniej kabiny.
Na specjalnej odprawie szkoleniowej zostajemy pouczeni, jak zachować się w razie nalotu lub ataku Ubootów na pełnym morzu. Gdzie ustawiać się na pokładzie po sygnale alarmu i jak postępować po rozkazie opuszczenia statku. Przydzielono miejsca w łodziach ratunkowych lub na tratwach.
Nam przypadła wieloosobowa tratwa, zmontowana na blaszanych pływakach. Wyposażona w wodę pitną, nieco konserw, odżywki i zestaw najniezbędniejszych leków oraz opatrunków. Był nawet składany maszcik, niewielki żagiel oraz wiosła. Wolałbym jednak nie sprawdzać na własnej skórze praktycznej przydatności tych wszystkich urządzeń. Znacznie bowiem przyjemniej kołysać się w przytulnej koi niż na miotanej falami, najbardziej nawet nowoczesnej tratwie.“(4)
lokata strukturyzowana |Forum Bukmacherskie |kominy