filmy online |opinie barc |systemy wymiany liników

Kiedyś może rok temu

wolters kluwer polska praca |Wycieczki Szkolne |Kredyty gotówkowe

„Kiedyś, może rok temu a nawet mniej, goląc się przed lusterkiem i myśląc o krakowskim wojewodzie którego tego dnia miał w służbowych, sypialnowagonowych sprawach odwiedzić, zauważył nagle, że ma na twarzy wyraz rozbrajającej, a co ciekawsze, najzupełniej szczerej naiwności. Niewiniątko. A naiwny przecież nie był. Wojewoda, znany z podejrzliwości i nieufności, uważał siebie za fizjonómistę i rozmawiając z petentem twierdził, że widzi wszystkie wady liidzkie na wylot. Wszyscy są szuje! Dlatego też czuł dziwną i nie licującą z jego sytuacją w świecie słabość do naiwniaków. Stawał się wobec nich opiekuńczy.
Ciekawe, ciekawe, powtarzał Leon i umywszy się po goleniu, znów spojrzał do lustra. Chciał coś wypróbować. Wybrał na chybił trafił kogoś innego, już nie wojewodę — i pomyślał o pewnej znajomej krakowskiej dewotce, którą wczoraj spotkał na Rynku. Właśnie wychodziła z kościoła Mariackiego. W czarnej staroświeckiej narzutce, warystokratycznym i przeto w spłaszczonym, niemal połamanym kapelusiku (bo nasze arystokratki w tamtych czasach, acz stroiły się modnie, uważały za specjalny szyk nosić byle jakie kapelusze), karmiła gołębie okruszynami chleba, który zawsze nosiła w torebce. I gdy tylko tak o niej pomyślał, w twarzy jego — odbitej w lustrze — zaraz zjawiło się coś pobożnego, niemal klerykalnego. Wtedy pomyślał o pewnym generale, wąsatym, chrapliwym głosem mówiącym legunie i uznającym tylko takich mężczyzn, którzy byli skorzy do wojenki i z szablą kawaleryjską umieli się obchodzić. — A pan, panie dziejku — pytał niemal każdego k jaki masz pan stosunek do wojska, do służby wojskowej — I cóż. Gdy pomyślał o nim, natychmiast w rysach, Leona ukazało się coś wojskowego, ułańskiego.“(5)

<<<< Nazwa statku wszędzie | W Dilman zaliczył raka >>>>

hotele zakopane |Cennik usług budowlanych |Przelew z Anglii