- To wie chyba jeden Pan Bóg
pensjonat białka tatrzańska |Kredyty gotówkowe |koniecpol„— To wie chyba jeden Pan Bóg. Przeważnie żyją . dnia na dzień. Rousseau uczy dzieci gry na skrzypcach, Gauguin .pożycza u dawnych przyjaciół z giełdy, Seurata utrzymuje matka, Cezannea — ojciec. Nigdy nie mogłem dociec, skąd reszta bierze pieniądze.
— Znasz ich wszystkich, Theo
— Tak, z wolna poznaję wszystkich. Próbowałem nakłonić „Messieurs", aby wyznaczyli im niewielki kąt w swojej galerii. Ale oni nie tknęliby nawet widłami obrazu impresjonisty.
— Rad bym poznał tych chłopców. Słuchaj, Theo, nie robisz nic, ale to nic, abym mógł poznać innych malarzy.
Theo podszedł do okna i wpatrzył się w mały, trawiasty placyk leżący między domem a drogą do Eindhoven.
— Przyjedź do Paryża i zamieszkaj u mnie — odparł. — Ostatecznie twoja droga i tak cię tam zaprowadzi.
— Jeszcze za wcześnie. Muszę tutaj dokończyć pewnych prac.
— Pięknie, ale żyjąc na prowincji nie spodziewaj się, że spotkasz ludzi twojego pokroju.
— To prawda. Ale, Theo, jednej rzeczy nie mogę po prostu zrozumieć. Do tej pory nie sprzedałeś ani jednego mojego obrazu, ani jednego rysunku, nie próbowałeś nawet. Czy tak
— Tak.
— Dlaczego
— Przedłożyłem twoje prace znawcom. Orzekli...
— Znawcom! — Vincent wzruszył ramionami. — Znam na pamięć banały wypowiadane przez panów znawców. Theo, powinieneś chyba rozumieć, że ich opinia mówi bardzo mało o istocie jakiegoś dzieła.“(8)
Przelew z Anglii |hotele mazury |Wycieczki Szkolne